niedziela, 21 marca 2010

Szpajza cytrynowa


Gdyby chmurki były żółte... gdyby chmurki miały smak cytrynowy...
Szpajza cytrynowa to taki prosty cytrynowy krem - delikatny i puszysty tak, że ptasie mleczko wysiada. I co tu pisać więcej? szkoda gadać - lepiej zjadać...

Szpajza cytrynowa
4 jajka, 1 duża cytryna, 8 łyżeczek cukru, 2 łyżeczki żelatyny, skórka z cytryny

Żółtka należy utrzeć z cukrem na puszystą masę. Żelatynę namoczyć w niewielkiej ilości zimnej wody i rozpuścić w gorącej, przestudzić. Do utartych żółtek dodać sok wyciśnięty z całej cytryny, oraz drobno startą skórkę cytrynową, wymieszać, po czym dodać ubitą na sztywno pianę z białek i delikatnie ponownie wymieszać. Nie przerywając mieszania wlewać cienkim strumieniem żelatynę i natychmiast przelać do salaterek deserowych.

Szpajza - to jest po śląsku krem. Takie szpajzy można zrobić w zasadzie z większości owoców, ale przyrzekam że cytrynowa jest najsmaczniejsza. Pozostawiłam taką oryginalną nazwę gdyż przepis pochodzi z książki Elżbiety Łabońskiej "Śląska Kucharka Doskonała" - którą polecam równie serdecznie jak sam krem.

4 komentarze:

majana pisze...

Radosnych Świat zyczę:)))

Ania vel Vespertine pisze...

Nie wiedziałam, że to się szpajza nazywa :)

majana pisze...

Damqelle, gdzie jesteś???

Majana pisze...

Damqelle, wesołych Świat Bożego Narodzenia zyczę Tobie i Twoim bliskim.
Mam nadzieje,ze do nas wrócisz.
Majana