niedziela, 22 lutego 2009

Rolada czekoladowa


Z tego samego powodu jak wyżej ( czy też niżej) i z tegoż samego zeszytu - rolada. Rolada sama w sobie bardziej obiad przypomina, ale nie, nie - nie wołowa tym razem lecz czekoladowa. A że dobre bronić się potrafi samo pisać więcej nie będę, zamykam przewód sądowy i skazuję roladę na zjedzenie. Ot, co...
Rolada czekoladowa
5 jajek, 1/3 szklanki cukru, 1/2 szklanki mąki, łyżka kakao, 2 i 1/2 tabliczki czekolady, 2 łyżki oleju, łyżeczka żelatyny, 2 żółtka, cukier waniliowy, 2 łyżki soku pomarańczowego, szklanka kremówki
Z jajek, cukru i mąki zrobić cisto biszkoptowe, podzielić na pół. Jedną część wymieszać z kakao i olejem. Obie masy wylewać naprzemiennie na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Piec 10-15 min w wysokiej temperaturze. Ciasto wyłożyć na ściereczkę posypaną cukrem, zdjąć papier, biszkopt zrolować razem ze ściereczką, ostudzić. Czekoladę stopić na parze. Dwa żółtka ubić z cukrem waniliowym na krem. Gdy zgęstnieją dodać czekoladę. żelatynę rozpuścić w gorącym soku pomarańczowym i wymieszać z kremem. Wstawić do lodówki na około 20 min. Kremówkę ubić i wymieszać z kremem. Wstawić do lodówki. Biszkopt ostrożnie rozwinąć, posmarować kremem, zwinąć i schładzać około 40 min.
Rolada wystąpi również w Weekendzie czekoladowym - przynajmniej ja tak myślę ;)

5 komentarzy:

Bea pisze...

Wyglada przepysznie! Bardzo sie ciesze, ze sie przylaczylas do tego wspolnego kucharzenia :)

Pozdrawiam serdecznie!

lisiczka_bez_kitki pisze...

Znam siebie niestety i byłabym zbyt niecierpliwa żeby taką roladkę pięknie zrobić... Cóż, pozostaje napawać się widokiem :)

majana pisze...

Pyszniutko wygląda Twoja rolada ! Nie ma to jak czekolada !:)

oowiec. pisze...

Ale mi zrobiłaś smaka!

damqelle pisze...

Tak Beo - cała przyjemność po mojej stronie. A może nawet po stronie Tymoteusza który całą roladę zjadł :)
Lisiczko - większego leniwca ode mnie nie znajdziesz, ja zawsze chadzam na skróty...
Tak, tak... czekolada to piekielnie dobra rzecz :)
Pozdrawiam