
Ja poproszę jeszcze raz! To znaczy udział w czekoladowym weekendzie, to znaczy czekoladę. Tym razem zachodziłyśmy w głowę z moją małą pomocnicą, co też takiego tajemniczego zrobić można z czekolady - albowiem zdarzyć może się wszystko i to na przestrzeni dwu ostatnich dni.
Po kuchennej naradzie doszłyśmy do... niedźwiadków. Tak, tak - niedźwiadki to jest to. One są takie miłe i niebanalne - a jednocześnie słodkie i jadalne.
Niedźwiadki
1 szklanka cukru, 3/4 szklanki masła, 1 jajo, 2 łyżki wanilii, 2,1/4 szklanki mąki, 1 łyżeczka proszku do pieczenia, 1/4 łyżeczki soli, 60g gorzkiej czekolady
Piekarnik rozgrzewamy do 190 stopni. Ucieramy masło z cukrem i jajkiem. Wsypujemy mąkę z proszkiem do pieczenia i solą, zagniatamy. Ciasto dzielimy na dwie części i do jednej dodajemy stopioną czekoladę. Niedźwiadki robimy waniliowe i czekoladowe z różnych wielkości kulek. Najpierw spłaszczamy dużą kulkę na nienatłuszczonej formie, po czym doklejamy głowę, uszka, łapki z mniejszych kulek lekko dociskając. Pieczemy ok 10 minut do stwardnienia. Pozostawiamy do ostygnięcia na blasze.
Takie misie to wyśmienity poczęstunek dla niejadków i dla takich co czekoladę w każdej postaci ;)
Niedźwiadki oczywiście występować będą:
Po kuchennej naradzie doszłyśmy do... niedźwiadków. Tak, tak - niedźwiadki to jest to. One są takie miłe i niebanalne - a jednocześnie słodkie i jadalne.
Niedźwiadki
1 szklanka cukru, 3/4 szklanki masła, 1 jajo, 2 łyżki wanilii, 2,1/4 szklanki mąki, 1 łyżeczka proszku do pieczenia, 1/4 łyżeczki soli, 60g gorzkiej czekolady
Piekarnik rozgrzewamy do 190 stopni. Ucieramy masło z cukrem i jajkiem. Wsypujemy mąkę z proszkiem do pieczenia i solą, zagniatamy. Ciasto dzielimy na dwie części i do jednej dodajemy stopioną czekoladę. Niedźwiadki robimy waniliowe i czekoladowe z różnych wielkości kulek. Najpierw spłaszczamy dużą kulkę na nienatłuszczonej formie, po czym doklejamy głowę, uszka, łapki z mniejszych kulek lekko dociskając. Pieczemy ok 10 minut do stwardnienia. Pozostawiamy do ostygnięcia na blasze.
Takie misie to wyśmienity poczęstunek dla niejadków i dla takich co czekoladę w każdej postaci ;)
Niedźwiadki oczywiście występować będą:
5 komentarzy:
nie wiem co cudniejsze
niedźwiadki czy ich właścicielka
:-)
Cudne! I misie i właścicielka :]
Zrobię takie dla mojego synka, który ze swoim ukochanym misiem robi wszystko: śpi, je, ogląda książki i gazety... tylko kąpiel mu odpuszcza ;)
Edysiu koniecznie zrób - to są naprawdę bardzo dobre ciasteczka i będą synkowi smakowały tak jak smakują moim dzieciakom. Tylko jedna uwaga jeszcze z mojej strony - misie trzeba lepić na nienatłuszczonej blasze dbając by poszczególne części przylegały do siebie, pozostawiając jednocześnie odległości pomiędzy ciasteczkami bowiem misiaki lubią sporo urosnąć i mogą się pozlepiać.
Przeslodkie te niedzwiadki!
Ich wlascicielka rowniez :))
Ach,jakie one są piękne! Cudne niedzwiadki, a Córeczka urocza panieneczka:)
Pozdrawiam Was !:))
Prześlij komentarz