wtorek, 16 grudnia 2008

świąteczne ciasteczka z suszoną śliwką


Ostatni tydzień to niekończące się pasmo ciastek, ciasteczek, pierniczków. Pomyślałam zatem, czemu nie? A że jestem prosta baba (żadnej pracy się nie boję) to jak pomyślał - tak zrobił.
Pretekstem była nagła wizyta znajomych, a choć półki się od słodyczy przed świątecznie uginają - dobry pretekst nie jest zły by włączyć piec. Bo trzeba mi tu przedstawić że w tym domu zarówno piec jak i pralka są u mnie na pełnym etacie. Tak więc piec się rozgrzewa, a my wrzucamy na stolnicę:
120 g suszonych śliwek bez pestek, 100 g czekolady deserowej, 120g masła, 2 jaja, 120 g cukru, 175 g mąki pszennej, 60 g kakao, szczypta soli
Śliwki drobno posiekać. Czekoladę pokruszyć na małe kawałki i rozpuścić z masłem w kąpieli wodnej. Kiedy masa będzie gładka lekko przestudzić. Jajka utrzeć z cukrem na sztywną pianę i delikatnie połączyć z masą czekoladową. Kakao wymieszać z mąką i szczyptą soli i dodać do czekolady. Tak przygotowane ciasto wymieszać z posiekanymi suszonymi śliwkami. Blachę wyłożyć papierem do pieczenia i nakładać porcje ciastek. Wstawić do nagrzanego piekarnika i piec w temperaturze 180 przez około 15 minut. Wyjmować gdy są jeszcze w środku lekko miękkie.
Inspiracji i przepisu na ciasteczka dostarczył mi sklep Lidl

3 komentarze:

majana pisze...

O super te ciasteczka! :)) Rzeczywiście wszyscy ostatnio pieką przedświąteczne ciastka. Ja też, maślane ;) Pozdrawiam.

Mariusz pisze...

Witaj! ;)
No pięknie! - zaczynam odwiedziny
u Ciebie (dziekuję, że zechciałaś
"być u mnie! ;) ) od stronki
z łakociami ;).
Ojj dziewczyny! ;) - już trzecia
blogowiczka "wodzi mnie na
pokuszenie" różnymi
pysznościami ;).
Szczęście , że nie mam skłonności
do tycia :) che.
Pozdrawiam Cię ciepło!

damqelle pisze...

Ależ oczywiście Majano że już u Ciebie na ciasteczkach byłam :)
Witaj Mariuszu :) I ciebie miło gościć:) Postaram się "wodzić na pokuszenie" jak najlepiej bo podobno kokietką jestem. A zwłaszcza w kuchni ;)